CZERWONY ŻÓŁW, CZYLI CO JEST W ŻYCIU WAŻNE?

Od kilku tygodni rezonuje we mnie film „Czerwony żółw”. Baśń dla dorosłych. Piękna w swej prostocie metafora życia. I choć nie padło w nim ani jedno słowo – ta symbolika mocno utkwiła w mojej głowie.

To opowieść o tym, co w życiu jest tak naprawdę ważne.

Ciągle gonimy, chcemy więcej, bardziej, szybciej… To, co mamy nigdy nam nie wystarcza. Podobno potrzeby ludzkie dążą do nieskończoności – w końcu zawsze może być lepiej. Tymczasem – warto przystanąć na chwilę. Rozejrzeć się wokół i… być. Być z ludźmi, którzy są nam najbliżsi. Docenić to, że są i dawać im siebie. Przestać uciekać przed bliskością w wir codziennych obowiązków. Pozwolić temu „żółwiowi” na zatrzymanie nas na tej naszej wyspie i cieszenia się tym, co mamy.

A teraz – kliknij „play”, połóż się wygodnie i pozwól myślom płynąć przez ciebie. Ciekawa jestem, o czym będziesz myśleć…

M.

***

For a few weeks I can’t stop thinking about movie „La Tortue Rouge”. Fairy tale for adults. Beautiful in its simplicity metaphor of life. And despite of a fact, that there was not even one word – all symbols strongly got stuck in my head.

It’s a story about everything, what is really the most important in life.

We’re keep chasing, want more, faster… What we have is not enough. People needs pursue to infinity – it always can be better. Meanwhile – it’s worth to stop for just a moment. Look around and… just be. To be with people, who are closest for us. Appreciate their presence and give them ourselves. Stop run away from closeness into a whirl of everyday duties. Let this turtle to „stop” on that island and give yourself a chance to enjoy of everything, what we have.

And now – just click „play”, lie down comfortable and let you thoughts flow. I’m curious, what are you going to think about…

M.

Dodaj komentarz