MIŁE MIASTO WILNO, CZYLI PIERWSZA WIZYTA NA LITWIE

„I nieraz tam, w Magdeburgu, o Wilnie myślałem, do Wilna tęskniłem. Miłe miasto. Rzędem biegną mury, pagórki, otoczone zielenią, pieszczą mury. Mury tęsknie na pagórki spoglądają. Miłe miasto. (…) Jedno z najpiękniejszych miast na świecie!”

Józef Piłsudski

Dziś zebrało mi się na wspomnienia z Miłego Miasta. Chyba wciąż jestem pod jego urokiem. Pomimo jesienno-zimowej aury wydało mi się magiczne.

Wszystkie zabytkowe budynki owiane tajemnicą wyglądają tak, jakby chciały opowiedzieć przybyszowi historię. Nie straciły swojego uroku zabudowania, które za sobą mają już lata świetności. Nic dziwnego, że przyciągało tam wielkich pisarzy i innych artystów. Teraz to miejsce dotknięte czasem. Włócząc się uliczkami miasta co rusz napotkać można tabliczki na ścianach budynków mówiące: „tutaj studiował Adam Mickiewicz”, „tam mieszkał Dostojewski”, a „tu inspiracji szukał Czesław Miłosz”. Cała gama ludzi sztuki, którzy czerpali garściami z czaru i nastrojowości Wilna. Budynki Uniwersytetu Wileńskiego, Ostra Brama, Filharmonia Narodowa, ulica Świętojańska czy alternatywne Uzupio – to tylko część tego, co warto w Wilnie zobaczyć.

Choć nie należę do osób, które Wilno i Lwów uważają w dalszym ciągu za polskie miasta – czułam powiew ducha historii wokół mnie. Całkiem przypadkiem wybrałam nam miejsce noclegowe w starej żydowskiej dzielnicy wileńskiej, gdzie na bramie wejściowej dziedzińca dostrzec można było zatarty polski napis „Sklep naftowy”. Nie wszystkie ślady zatarł czas zdążył zatrzeć…

Moje pierwsze spotkanie z Litwą to czas mocno refleksyjny. Pod wieloma względami ten kraj przypomina Polskę. Chodząc po Kownie czułam się odrobinę jak w Koninie, gdyby nie największa cerkiew, jaką w życiu widziałam, umiejscowiona w samym centrum miasta. Jedyną widoczną na pierwszy rzut oka różnicą jest to, że na Litwie obcują ze sobą różne religie – widzieliśmy cerkiew, meczet i kościół katolicki, jeden obok drugiego. Coś takiego w Polsce wydaje mi się niemożliwe…

Wschód pozwala spojrzeć na Polskę z innej perspektywy!

M.

***

„And sometimes there, in Magdeburg, I was thinking about Vilnius, I was long for the Vilnius. Lovely city. Town walls and hills in line, rimmed by greenery, cherish walls. Town walls are missing hills. Lovely city. (…) One of the most beautiful cities of the world!!”

Jozef Pilsudski

Today I’ve mustered for some memories from the Lovely City. I’m still kind under its charm. Despite of autumn-winter blues it seemed magic for me.

All antique buildings looks like they’re trying to say a story to a stranger. They didn’t lose their charm even if their splendid years are already gone. No wonder that great writers and other artists were attracted by this place. Now it is touched by time. During wandering through town streets, countless times you can meet tables on the walls, which says: „this is a place, where Adam Mickiewicz has studied”, „here has lived Fiodor Dostojewski”, and „there is an inspirational place for Czeslaw Milosz”. All ranges of art people, who had been drawing for charm and climate of Lovely City. Building of Vilnius University, Gate of Dawn, National Philharmonic Orchestra, Swietojanska Street or alternative Uzupio – that’s just a small part of these, what you can see in Vilnius.

Even if I’m not one of these people, who consider Vilnius and Lviv as a polish cities – I felt a history blast around me. Totally by accident I’ve chosen for us a place to stay in old Jewish district. At the front gate we sought old and faded polish words „oil shop”. Not all traces time could fade till now…

My first „meeting” with Lithuania was a really reflective time. In regard to different thing this country reminds me Poland. When I was walking in Kauno I felt a little like in Konin, my family town despite of the biggest Orthodox Church, which I’ve ever seen, situated in the city center. Main dissimilarity which I’ve notices at first glance is the fact, that in Lithuania there is companion of different religious – we’ve seen Orthodox Church, Mosque and Catholic Church one next to another. Something like that seems like impossible in Poland…

The East let us to see our country from other perspective!

M.

Dodaj komentarz