GOODBYE 2017, HELLO 2018!

Wkrótce zakończy się luty, więc najwyższy czas na podsumowanie zeszłego i powitanie 2018 roku.

Tutaj snułam swoje plany na 2017 rok.

To był dobry czas. Sporo zmieniło się w moim życiu, we mnie przede wszystkim. Przebiegłam trzy półmaratony – w Lizbonie, Hamburgu i Katowicach. Z każdego z tych miast przywiozłam dobre wspomnienia i ciepłe myśli. Ciągnęło mnie na wschód – chciałam zobaczyć Lwów, Wilno lub Kijów. Udało mi się odwiedzić aż dwa z tych miast (Wilno i Lwów), a do tego drugiego dojechałam na rowerze (!). W ten sposób zrealizowałam swoje wielkie marzenie o pierwszej prawdziwej wyprawie rowerowej. Dwa lata temu coś takiego nie zmieściłoby mi się w głowie 🙂

Wreszcie, tak jak chciałam, czytam więcej – udaje mi się wygospodarować na książki czas, który wcześniej trwoniłam w nieokreślony sposób. Uczę sie języków – zaczęłam nawet moją przygodę z rosyjskim i mam z tego niesamowitą frajdę! Wróciłam do zdjęć, uwieczniam nasze podróże, a Miki stał się moim ulubionym modelem 🙂 Kontynuuję poznawanie Polski i szwendanie się po naszych pięknych parkach narodowych.

Na ten rok przenoszę te marzenia z zeszłego, których nie udało mi się zrealizować oraz dokładam kolejne. Chciałabym zobaczyć zorzę polarną, zrobić trekking w szkockich górach, przejść polskie wybrzeże Bałtyku, przeżyć kolejną wyprawę rowerową, wyruszyć znów na Wschód – może w kierunku Rosji lub Białorusi, połazić więcej po górach i znów przebiec trzy półmaratony.

Czuję, że pobyt w Beskidzie Niskim i wyprawa do Finlandii to było najlepsze możliwe wejście w ten rok. Roku 2018, bądź się dla mnie łaskawy jak Twój poprzednik, proszę! 🙂

Dobrego roku wszystkim życzę!

M.

***

The end of February is coming, it’s time for summary of last year and saying hello to 2018.

Here I was creating plans for 2017.

It was a good time. There were a lot of changes in my life and inside me. I’ve run three half marathons – in Lisbon, Hamburg and Katowice. From every of these cities I’ve taken some memories and warm thoughts. I was gravitating by East – I wanted to see Lviv, Vilnius or Kiev. I’ve  visited two of these places (Vilnius and Lviv) and for the second one – I’ve reached by bike (!). This way I’ve made my another dream come true – first big bike trip. Two years ago something like this didn’t even staggered the imagination :).

Finally, as I wanted, I read more – I am able to save some time which I was wasting before and spend it with a good book. I learn languages – I’ve started my adventure with Russian lessons and it gives me a lot of joy! I came back to taking pictures, I immortalize our travels and Miki is my favorite model :). I continue getting to know Poland better and loitering in our beautiful national parks.

For this year I move these dreams, which I wasn’t able to make true last year and I wanna add something more. I’d like to experience aurora, make trekking in Scottish mountains, came through Polish seaside of Baltic, undergo another bike trip, visit East again – maybe to Russia or Belarus, slouch around in mountains more and again – run three half marathons.

I feel, that visit in The Low Beskid and expedition in Finland was the best possible way to start a new year. 2018, please be king to me like your forerunner 😉

I wish really good year for all of you!

M.

Dodaj komentarz