LONDON, I LOVE YOU!

Spełniłam kolejne swoje drobne marzenie – odwiedziłam Londyn. Dotąd zawsze znajdował się powód, by przełożyć wyjazd na później.

Znajomi straszyli – „nic specjalnego”, „szaro, buro, ponuro”, „taka większa Warszawa tylko więcej pada”. Mnie to miasto urzekło niesamowicie… Niby tylko dwa dni, a wystarczyło, by je pokochać. A w dodatku brytyjski angielski stał się dla mnie jeszcze bardziej seksi niż dotą – zaczęłam nawet uczyć się tzw. received pronunciation!

Krótkie podsumowanie weekendu w mieście wielu kultur:

1. Tam rzeczywiście jeżdżą dwupiętrowe czerwone autobusy (właściwie wszystkie takie są) – to nie tylko wizerunek pocztówkowy :)

2. Spełnienie jednego marzenia (zobaczenie pięknych kolorowowych domków w dzielnicy Notting Hill) obudziło kolejne marzenie (chcę zamieszkać w jednym z nich!)

3. Jeśli mowa o Notting Hill – gorąco polecam Portobello Road Market (można tam znaleźć dosłownie wszystko i wszystkich), a jako kwintesencja – bar Bay 58 – czyli świetny klimat, artystyczny misz-masz i muzyka na żywo.

4. Greenwich – urocza dzielnica, w której mieszkałyśmy. Tam można było poczuć prawdziwy i klimatyczny Londyn. A Greenwich market przywołał ciepłe wspomnienia, gdy na jednym ze straganów znalazłyśmy włoskie arancini ;)

5. Nie nadajemy się chyba do noclegów w hostelach z 6 innymi osobami – trudno funkcjonować bez zapalania światła i mówić szeptem, bo niektórzy lokatorzy spali już o 21 wieczorem, a inni do 12 rano ;)

6. Brytyjskie śniadanie jest całkiem smaczne (poza fasolką w koncentracie pomidorowym), ale jedząc je codziennie – po miesiącu nie mieściłabym się w wejściu do metra (jest węższe niż w Warszawie) :)

7. Kolejne nowe marzenia: pobiegać w Hide Parku – ogromna przestrzeń, piękna także jesienią. A do tego niespotykane w Polsce zjawisko parkowych mówców urzekających tłumy słowem i rozpaloną przemową.

8. Trafalgar Square, Tower Bridge, Big Ben i inne charakterystyczne miejscówki pięknie wyglądają nocą – zwłaszcza, że wtedy można je zwiedzać na wyłączność :)

9. Jeśli nie znacie nikogo z Mołdawii – polecamy, świetni ludzie :)

W jednym zdaniu: Londyn to miasto, w którym mogłabym mieszkać. Aga, dziękuję!
Kolejny plan: Winter Wonderland w Hide Parku! Będzie magicznie!

M.

 

IMG_7958

c

***

 

I’ve just made my next dream come true – I’ve visited London. Up to now there was always a reason to delay that trip.

My friends were warning me – „nothing specialo”, „grey, dun, gloomy”, „a bigger Warsaw, but there is more rain”. But this city totally bewitch me… Supposedly just two days, but it was enough to love that place. And now English accent is even more sexy for me than before (I’ve started to learn received pronunciation).

A short summary of the weekend in this multicultular city:

1. There are really two-storey red buses (almost every bus looks like that) – it’s not just a postcard image of London :)

2. Making one of my dreams come true (wanted to see beautiful colofrul houses of Notting Hill) created another dream (I wanna live in one of them! – especially the pinky one!)

3. Speaking of Notting Hill – I strongly reccomend Portobello Road Market (you can find there anything and anybody you want), and as a quintessence – Bar Bay 58 – great atmosphere, artistic hodgepodge and live music.

4. Greenwich – lovely district, where we stayed. In Greenwich we felt a real climate of London and Greenwich Market brought me some warm memories, when I saw italian arancini on one of the stalls ;)

5. I suppose we ‚re unfit to live in a hostel room with 6 other people – it’s hard to function without a light in the room and just whisper, cause some roommatesat 9 p.m. already slept and others slept till twelve in the afternoon ;)

6. The British breakfast is quite tasty (beside of beans in a tomato puree), but by eating it every morning – after one month I wouldn’t be able to use a door to the metro (they are narrower than in Warsaw) :)

7. Another new kind of dream: running in Hide Parku – enormous space, beautiful also during fall. And something uncommon in Poland – park speaker who intrigue people by their words and burning speeches.

8. Trafalgar Square, Tower Bridge, Big Ben and other famous places of London look awesome during the night – especially you can sightsee them exclusive :)

9. If you don’t know anybody from Moldova – we strongly reccomend you to meet these great people :)

In one sentence: London is the city, where I could live. Aga, thank you!
The next plan: Winter Wonderland in Hide Parku! It’s gonna be… magical!

M.

 

 

 

Dodaj komentarz