SOMETIMES IT’S MORE DIFFICULT…

Są takie dni, kiedy jedyny krokiem poza własną strefę komfortu jest… opuszczenia łóżka. Właśnie dziś mam taki dzień. Dopadła mnie jesienna chandra, więc czas zebrać myśli, uporządkować je i wrócić do realizacji postanowień. Własny sposób na zmotywowanie się :)

Na ten moment trzy kroki:

1. Zmiana codziennych nawyków – poranne ćwiczenie i zdrowa dieta! Czas wrócić po wakacjach na zdrowe tory.

2. Podróże – plan na październik: Londyn (nareszcie) i Oktoberfest (oby!!!). Plan na listopad: może Amsterdam?

3. Więcej czasu na książki – ktoś w końcu musi skończyć listę 100 książek wszechczasów według BBC :)

I najważniejszy punkt – dbałośc o przyjaźń, nawet taką, którą rozdziela dystans setek kilometrów. Mroczi, już tęsknię!

M.

 

***

 

There are some days, when the only one step out of your comfort zone is…stepping out of your bed. For me – today is that day. The blues of autumn just got me, it’s time to concentrate minds, organise them and come back to fulfilling my solutions. This is my own way to motivate myself :)

There are just 3 steps for that evening:

1. Changing everyday habits – morning workout and healthy diet! It’s time to come back on a healthy way after amazing holidays.

2. Travelling – plan for October: London (finally) and Oktoberfest (I hope so!!!). Plan for November: maybe Amsterdam?

3. More time for books – somebody finally need to finish the list of 100 the best books of all time by BBC :)

And the most important point – taking care of a friendship, even if there is hundreds of kilometers between me and my friend. Mroczi, I already miss you!

M.

 

Dodaj komentarz