ROWEREM PRZEZ WYSPĘ RUGIĘ

Jakoś mnie ciągnie do tych Niemiec. Bo są blisko? Bo to zawsze był trochę lepszy świat? Bo mamy mimo wszystko tak wiele wspólnego? Sam nie wiem… Minęło jakieś 10 lat od mojego pierwszego odkrywania Berlina, długo później był półmaraton w Hamburgu i, ku naszemu zaskoczeniu, najlepiej dopingujący kibice jakich widzieliśmy, służbowe wyjazdy do Monachium, które […]