THANK YOU, GRANDPA!

Kochany Dziadku,

Chciałabym Ci podziękować. Podziękować za to, że spisałeś swoje wspomnienia. Za to, że mogłam przeczytać Twoją książkę. Za to, że przeżyłeś wojnę.

Dziękuję Ci za Twój patriotyzm i dojrzałość, choć wojna zastała Ciebie jako dwudziestoczteroletniego chłopaka.

Byłeś młodszy ode mnie, gdy brałeś udział w Kampanii Wrześniowej. Aresztowało Cię gestapo, byłeś więziony w obozach koncentracyjnych.

Dziękuję Ci za to, co odpowiedziałeś pełnemu zwątpienia mężczyźnie w pociągu, który z pesymizmem patrzył na przyszłość Polski i Polaków.

Powiedziałeś mu: „Spójrz pan na tych pracujących ludzi. To jest bogactwo naszego narodu. Oni nie myślą albo mało myślą o polityce, oni orzą i sieją, oni żywią, a jak zajdzie potrzeba również bronią. Oni tej ziemi nie opuszczą i od niej oderwać się nie pozwolą.”

Dziękuję za inspirację.

Natchnąłeś mnie do podróży twoimi śladami. Chciałabym odwiedzić Kielce i Góry Świętokrzyskie, gdzie pierwszy raz ukrywałeś się przed bombardowaniem dowiadując się, że naziści bez wypowiedzenia wojny zaatakowali Polskę. Szedłeś przez Polskę po nocach, by ukryć się przez wzrokiem pilotów strzelających do żołnierzy, pokonując setki kilometrów. W pięknym Zamościu dostałeś broń, którą zaraz musiałeś zdać wojskom radzieckim. Dotarłeś do Lwowa, gdzie otrzymałeś sporą dawkę bezinteresownej pomocy. Unikałeś niewoli, kryjąc się wśród pól w drodze powrotnej ze Lwowa do domu rodzinnego.

Dziękuję za Twoją odwagę.

Nie każdy pracując jako urzędnik, w ukryciu przed Nazistami wydawałby fałszywe dowody tożsamości mieszkańcom miasteczka. Ty to robiłeś. Fałszywy dokument przygotowałeś także dla Babci, swojej przyszłej żony. Ostrzegałeś ludzi przed wysiedleniem do Niemiec, dawałeś im szansę na ukrycie się przed nocnym nalotem nazistów.

Dziękuję za Twoją wiarę do samego końca.

Pomimo tego, że byłeś świadkiem okrucieństwa trzech różnych obozów koncentracyjnych, napisałeś: „Obóz koncentracyjny pokazał nie tylko, jak ludzie potrafią ludziom zgotować na ziemi piekło, ale pokazał także (…), że z miłości człowiek może człowiekowi przybliżyć niebo.” Dałeś mi iskierkę nadziei pisząc o życzliwości Niemców, którzy częstowali Cię jedzeniem, gdy pieszo wracałeś z obozu w Niemczech po uwolnieniu przez Aliantów. Nawet dziś wielu Polaków wini Niemców za wojnę, zamiast obarczyć winą Hitlera i nazistów…

Dziękuję Ci jeszcze za te słowa:

„Moje życie przeminęło, niczego w nim nie dokonałem, a może w innych warunkach byłbym bardziej potrzebny ludziom i bardziej zadowolony ze swojego życia.”
Dzięki tym słowom wiem, że jestem bardziej podobna do Ciebie niż kiedykolwiek mi się wydawało. Nie tylko dlatego, że Ty także lubiłeś spacery po warszawskich Łazienkach. Przede wszystkim dziękuję Ci za to, że podjąłeś taką a nie inną decyzję dotyczącą swojego życia po wojnie. Postanowiłeś wrócić do swojej przyszłej żony, a mojej Babci, zamiast zostać księdzem. Dzięki tej decyzji mam mojego Tatę – mój największy autorytet. Dzięki tej decyzji jestem. Dzięki tej decyzji – poszukuję, jak Ty poszukiwałeś. Dokonałeś wiele. Dziękuję.

„I tak minął Hitler, jak mija wicher, burza, wojna lub mór, a Europa wolna od faszyzmu żyje i trwa”. Oby trwała dalej.

M.

***

Dear Grandpa,

I’d like to thank you. Thank you for writing down your memories. Thank you for opportunity for reading your book. Thank you for surviving the war.

Thank you for your patriotism and maturity, despite of the fact, that war found you as a 24-years old boy.

You were younger than me, when you’ve taken part in the Polish September Campaign. You’ve been arrested by gestapo, you’ve been prisoner of concentration camp.
Thank you for words, which you said to the man in the train. He had pessimistic point of view, he couldn’t see the bright future for Poland and Polish people. You told him: “Take a look at these people. This is the wealth of our nation. They don’t think about politics, they plough and sow, they feed and, if there is a need, they defend. They won’t leave this land and they don’t let anyone to be cut from that land.”

Thank you for inspiration.

You inspired me to a travel after you. I’d like to visit Kielce and Swietokrzyskie Mountains. You had to cover yourself from Nazi’s bombardment and you got to know, that Nazis attacked Poland without any kind of declaration of war. You’ve walked through Poland, hiding from sight of pilots shouting to soldiers, covered a distance of hundreds kilometers. In beautiful Zamosc you got guns, which you had to give up to Soviet soldiers right away. You came to Lvov, when you’ve experienced huge dose of selfless help. You were avoiding a captivity, hiding on cornfields when you tried to come back to home.

Thank you for your courage.

Not every office worker, in secret from Nazis would create fake IDs for townsfolks. You were doing it. Even for my Grandma, your future wife. You were warning people before displacement to German. You were giving them a Chance to hide before night visits of Nazis.

Thank you for your faith till the end.

In spite of being a witness of cruelty of three different concentration camps, you wrote: „Concentration camp showed me not just people can concoct a hell on earth, but also that a human can bring other people closer to heaven because of love.” You gave me a sparkle of hope by writing about kindness of German people, who share their food with you, when you were coming back from camp in German after deliverance by the Allies. Even today many Polish people blame Germans for that war, instead of blaming Hitler and Nazis…

Thank you also for these words:

„My life went by, I haven’t made anything special, but maybe in other circumstances I would be more useful for people and more glad of my life.”
Because of these words I know, that I’m more similar to you than I ever taught. Not just because of the fact, that you also liked walks in Lazienki Park. First of all thank you for making this decision about your life after war. You decided to come back to your future wife and my grandma instead of become a priest. Thanks to that I’ve got my father – my biggest authority. Thank to that – I am. Thank to that – I look for, like you used to do. You’ve made a lot. Thank you.

„And that’s how Hitler ended, like wind, storm, war end, and Europe free from fascism is alive and last”. Let it last.

M.

Dodaj komentarz