ZALEW WIŚLANY – KOLEJNE ODKRYCIE W POLSCE!

Zebrało mi się na wspomnienia z naszej małej, czerwcowej wyprawy rowerowej nad Zalew Wiślany. Przejechaliśmy fragment Warmii, Żuław i Mierzeję Wiślaną. Ten wypad tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że sporo jeszcze mam w Polsce miejsc nieodkrytych i pięknych.

Zaczęło się od magicznego Malborka, który zobaczyłam pierwszy raz w życiu. Żałuję, że dotarliśmy zbyt późno, by załapać się nocne zwiedzanie zamku. Kolejnym celem był Elbląg i Jezioro Drużno – dobra rada: jeśli chcecie je zobaczyć, próbujcie od wschodniej strony – zachodnia uraczyła nas tak gęstą roślinnością, że udało nam się zobaczyć zaledwie maleńki skrawek wody :).

Rekompensatą było dotarcie do Tolkmicka. Przepiękna trasa przez Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej doprowadziła nas do tej maleńkiej miejscowości. Jechaliśmy ścieżką rowerową wzdłuż dzikiego wybrzeża Zalewu Wiślanego, by trafić do Fromborka. Spokojnego i cichego. Frombork to zdecydowane przeciwieństwo znajdującej się na Mierzei Krynicy. Kojarzy mi się z odpoczynkiem pod katedrą i pomnikiem Mikołaja Kopernika. Idealne miejsce, by zatrzymać się podczas podróży. Wspominam coś jeszcze – noce pod namiotem;) Jedna na dzikim polu, druga na nadmorskiej plaży. Każda na swój sposób magiczna. Zachodzące Słońce, gdy siedzisz pod namiotem z garstką rzeczy, bliską osobą i czujesz, że niczego więcej nie potrzebujesz. Że właśnie to daje Ci szczęście.

Okolice Zalewu Wiślanego mnie oczarowały. Pewnych rzeczy nawet nie chcę opisywać słowami, wystarczy kilka zdjęć 🙂

M.

***

I feel it’s time to mention our little bike trip along Zalew Wislany from June. We’re riding through Warmia, Zulawy and Mierzeja Wislana. That trip confirmed that there is a lot of beautiful places in Poland, which are not explored yet.

It stared in magic Malbork, which I’ve never seen before. I regret, that we arrived to late to take part in night sightseeing of the castle. Next step was Elblag and Druzno Lake. There is a good advice – if you want to see that lake, try from the east side – cause west side was as weedy as we were able to see just a little patch of the water :).

A recompensation was arriving to Tolkmicko. Beautiful route through landscape park drove us to that place. We were riding on a bike lane along a wild side of Zalew Wislany to achieve Frombork. Quiet and calm Frombork – total antagonism of Krynica Morska (town at the Mierzeja). It makes me think about the relax next to the cathedral and statue of Mikolaj Kopernik. Perfect place for a short stop during travelling. I recall something else also – nights in tent 🙂 One of the – on the field adn the second one – at the beach. All of them – magical. Sunset, when you’re sitting next to tent with just a few thing, somebody really important for you.. and you feel that you don’t need anything else. That there is everything what makes you happy.

An area of Zalew Wislany becharmed me. Some of these feeling I don’t event want to write up. Few pictures – that’s enough! 😉

M.

Dodaj komentarz